Jak auto Adolfa Hitlera podbiło Amerykę? Historia VW.

Jak do tego doszło, że auto zaprojektowane na zlecenie Adolfa Hitlera stało się najlepiej sprzedającym samochodem w USA? Zapraszam na lekcję z historii reklamy.

Jak do tego doszło, że auto zaprojektowane na zlecenie Adolfa Hitlera stało się najlepiej sprzedającym samochodem w USA? Zapraszam na lekcję z historii reklamy.

Życie bywa przewrotne. Zaledwie dwadzieścia lat wcześniej amerykańscy żołnierze walczyli na frontach II WŚ przeciwko wozom pancernym produkowanym w fabrykach Volkswagena, po to, by w latach 60’ masowo kupować wyprodukowane w nich Żuczki, u nas znane jako Garbusy.

Jak to się mogło stać? Zagranicznymi autami w USA nie jeździł wówczas przecież nikt, nie mówiąc nawet o niemieckich. I to wtedy właśnie na rynku pojawił się Volkswagen Beetle, zaprzeczenie amerykańskiego stylu mobilności, czyli miłości do wielkich samochodów.

Niby nic nie miało prawa się zmienić, oprócz tego, że zmieniły się warunki panujące na rynku - wielkie auta w dobie prosperity i rozwoju urbanizacji okazały się niepraktyczne w przestrzeniach miejskich, a sprawdzony wcześniej w ciasnej Europie Beetle dobrze rozumiał potencjał tworzącego się właśnie segmentu.

“Think small.”
“It makes your house seem bigger.”
- tak komunikowały kreatywne slogany kampanii reklamowej promującej auto. Minimalistyczna, stylowa grafika z eleganckim copy przyczyniła się do tego, że Garbus podbił serca i portfele amerykańskiej klasy średniej.

Niemiecki VW Beetle wyprzedził rodzime marki i stał się na lata najchętniej kupowanym autem w USA. Kampania reklamowa okazała się tak ikoniczna, że prawie pół wieku później, przy okazji premiery nowego modelu New Beetle (1997), wykorzystano pierwotny pomysł w kształcie niewiele odbiegającym od pierwowzoru.

Nowy samochód nie podzielił jednak już takiego sukcesu poprzedniczki - wierny własnej tradycji Beetle był bardziej hołdem dla samego siebie niż autem na miarę przełomu wieku. Na amerykańskich drogach już od lat panowały niepodzielnie azjatyckie tygrysy - Honda i Toyota - którym kilka dekad wcześniej Volkswagen przetarł zresztą szlaki ekspaty.

Sentyment wprawdzie przyniósł Volkswagenowi przyzwoite wyniki w pierwszym roku sprzedaży, ale na dłuższą metę nie okazał się wystarczająćy. Konkurenci, niespętani tradycją czy historią własnego sukcesu, lepiej zrozumieli potrzeby nowoczesnego klienta, odpowiadając liniami rodzinnych SUV, które sukcesywnie zabierały rynek Garbusowi.

W roku 2018 VW Beetle odpowiadał tylko za 4% sprzedaży aut ze stajni Volkswagen. Rok później wyprodukowano ostatnie auto.